Stare gry, atari, commodore, c64, amiga, amiga 1200, konsole, komputery, pc, nintendo, playstation, ps2, psx, xbox, xbox360, zx spectrum, amstrad, gry komputerowe
Blog > Komentarze do wpisu

CHWALĘ MICROSOFT

Już od dłuższego czasu zamierzałem wziąć się za reaktywację bloga. Rok od ostatniej noty był dość burzliwy - dużo zmian (głównie w pracy), nowych wyzwań, ale też niestety porażek. Czasu na bloga jak nie było, tak nie było.

Od jakiegoś jednak czasu, mimo jego braku, nosiłem się z zamiarem skrobnięcia czegoś, niekoniecznie długiego - ot tak dla przypomnienia o istnieniu Muzeum Wirtualnej Rozrywki. Okazja nadarza się właśnie dzisiaj - w przerwie między meczami Euro a pracą, sprawdzając pocztę natknąłem się na dziwny mail, który dotarł na moją skrzynkę. Graficznie przypominał newslettery wysyłane przez Microsoft dla zarejestrowanych użytkowników Xbox Live. Informacja zawarta w mailu była bardzo ciekawa i nietypowa - informowano mnie o przyznaniu darmowych 400 punktów w usłudze Xbox Live  (dla niezorientowanych - punkty te to taka wirtualna waluta, za którą można kupować gry, dodatki do gier, gadgety dla awatarów itd.). Wystarczyło tylko kliknąć, podać dane konta w usłudze Xbox Live, zalogować się i punkty miały wylądować na moim koncie.

Trochę mnie to zastanowiło - nie jestem zapisany do żadnego programu afiliacyjnego na Xbox Live, ani nic nie słyszałem o tego typu prezentach ze strony Bill'a Gates'a. 400 punktów jednak piechotą nie chodzi. Zawsze można coś za to fajnego w Xbox Live Marketplace kupić.

Postanowiłem jednak wygooglać internet w poszukiwaniu śladów podobnych maili u innych użytkowników usługi. Z informacji uzyskanych na forach nic nie wynikało - jedni twierdzili że to fake, drudzy wręcz przeciwnie. Stwierdziłem, że sprawa (i prezent) są zbyt poważne, żeby maila olać. Zamiast jednak skorzystać z maila, kliknąć i odebrać nagrodę postanowiłem skontaktować się z infolinią Xbox'a - mało to mamy informacji o kradzieży danych spowodowanych podaniem swoich danych w różnych dziwnych miejscach w necie?

Dodzwoniłem się bardzo szybko - sympatyczny koleżka po drugiej stronie słuchawki bardzo przejął się sprawą. Poprosił o przesłanie maila i ocenił go jako totalny fake - okazało się, że Microsoft nie wysyła takich informacji swoim użytkownikom. W podziękowaniu za informacje (jak się bowiem okazuje ludzie z takimi problemami do nich nie dzwonią) zostałem obdarowany 400 punktami oraz darmową możliwością zmiany gamertaga (ID gracza - moje dotychczasowe ID za bardzo identyfikowało mnie w usłudze - tworząc pierwszy raz gamertaga podałem swoje imię i nazwisko, czego nie powinno się robić). Kontakt był bardzo miły - od słowa do słowa okazało się, że Pan po drugiej stronie słuchawki mieszkał kiedyś w moim rodzinnym mieście, co znaczenie ułatwiło kontakt między nami (call centre dla Polaków znajduje się w Dublinie). Dostałem podziękowania za akcję oraz obietnicę zbadania tajemniczego maila przez jego szefów.

Xbox może nie jest w Polsce zbyt popularny i nie cieszy się takim zaufaniem graczy jak marka Playstation, ale widać, że ludzie odpowiedzialni za markę bardzo się starają. Mogli równie dobrze mnie zignorować, a zostałem bardzo miło potraktowany i dlatego w tej notce muszę wyrazić słowa pochwały oraz podziękowania. Tak trzymać Panowie. Jeszcze tylko dołóżcie więcej do polskiego Live i łykniecie Playstation na śniadanie - czego Wam życzę.

Tak się dba o klienta. Szkoda, że większość polskich firma ma stałych klientów w głębokim poważaniu (popatrzcie jak traktuje się w Polsce użytkowników sieci komórkowych - dla nowych klientów wszystko, starzy mogą już tylko płacić coraz wyższe rachunki).

Na koniec - miało być o grach i będzie. Postaram się w najbliższym czasie wrzucić kilka recenzji pakietów gier od Capcom i Segi, które wydane były na PS2 jakiś czas temu.

W wolnym czasie zapraszam na www.gameonly.pl,gdzie od czasu do czasu staram się coś publikować (tam mnie po prostu zmuszają do pisania, tutaj sam się muszę zmuszać).

sobota, 23 czerwca 2012, big_gun

Polecane wpisy