Stare gry, atari, commodore, c64, amiga, amiga 1200, konsole, komputery, pc, nintendo, playstation, ps2, psx, xbox, xbox360, zx spectrum, amstrad, gry komputerowe
Blog > Komentarze do wpisu

GRAJĄC - LEGO BATMAN: THE VIDEO GAME

Uwielbiam gry z serii Lego. Oczywiście te oparte na licencjach filmowych. Łyknąłem wszystko. Od pierwszego Lego Star Wars poprzez Indianę Jones'a aż po najnowszy produkt Traveller's Tale: Lego Batman.

Ponieważ ostatnio padł mi wysłużony Xbox 360 (mało znany, ale morderczy Error 73), na czas naprawy musiałem przeprosić się z jego starszą koleżanką PS2. Mój wybór padł na Lego Batman, jedną z ostatnich gier jaką nabyłem na czarnulę.

Nie jest to może tytuł idealny (za taki uważam Lego Indiana Jones oraz drugie Lego Star Wars), ale zabawa przy nim jest przednia i z czystym sumieniem mogę ją polecić każdemu maniakowi wirtualnej rozrywki (a jeśli przy okazji macie w domu dzieciaka/ki to zabawa będzie dwa razy bardziej...hmm..zabawna :-) ).

Co tak uwielbiam w serii Lego? Lubię gdy w gry można grać dłużej niż wynikałoby to z tak zwanego podstawowego czasu rozgrywki, pozwalającego po prostu skończyć wątek fabularny. Lubię pograć na 100%. Przejść grę od A do Z. Odkryć wszystkie sekrety i bonusy. Gry z serii Lego dają taką możliwość. Niby proste i dla dzieci, dają jednak solidnego kopa motywującego do ich kilkukrotnego przejścia, oferując przy okazji porcję wysiłku fizycznego (żeby się człowiek napocił machając padem przy skoku na jakąś bliżej nieokreśloną platformę) i logicznego (a dlaczego strzałka detektora karnistrów pojawia się akurat tutaj, skoro nic nie wskazuje na to, że karnister właśnie TUTAJ ma się pojawić??!!). Różnego rodzaju bonusów, dodatkowych etapów i postaci jest tutaj od groma (minimum kilkanaście godzin grania żeby przejść grę na 100%). Poza tym nic tak bardzo mnie ostatnio nie rozbawiło jak widok Batman'a "zapieprzającego" po linie zawieszonej na dwóch przeciwległych budynkach. Dodatkowym smaczkiem dla wszystkich wielbicieli Myszo - pticy i jego przygód będzie możliwość pogrania w dodatkowym trybie fabularnym całą plejadą batmanowych super łotrów - od Jokera do Mad Hattera.

Graficznie jest całkiem ok - prosto i schludnie. Bez fajerwerków, ale i bez skuchy (czasem tylko coś się zatnie przy włażeniu na ściany). Jeśli ktoś zna poprzednie gierki z tej serii to wie o co chodzi.

Muzycznie jest więcej niż dobrze. W tle cały czas "brządka" temat muzyczny autorstwa Danny'iego Elfman'a z dwóch pierwszych filmów o Batmanie autorstwa Tima Burtona. Czego chcieć więcej :-).

Jeśli pogoda się skwasi, a temperatura znowu spadnie do poziomu zimowego - zagrajcie w Lego Batman (wymagana właściwie dowolna platforma sprzętowa). Nie pożałujecie!!

czwartek, 22 kwietnia 2010, big_gun

Polecane wpisy